Lekcja 1 · poziom A1

Goedendag, ik ben Anna!

Ania Kowalska z Nysy stoi przed drzwiami szeregowego domku przy Lindelaan 12 w Amersfoort. W walizce ma ubrania na kilka tygodni, w telefonie numer do koordynatorki, a w głowie jedno pytanie: „co ja powiem, kiedy otworzą drzwi?”. Ta lekcja odpowiada właśnie na nie. Nauczysz się zdań, które padają pierwszego dnia w każdym domu: przywitać się, przedstawić, powiedzieć, skąd jesteś, przeliterować nazwisko i poprosić, żeby ktoś mówił wolniej.

0 z 12 ćwiczeń

Zanim zaczniemy: pierwszy dzień

Pierwszego dnia nikt nie oczekuje od Ciebie płynnego niderlandzkiego. Rodzina podopiecznego wie, że przyjeżdżasz z Polski, i zwykle bardzo docenia każde zdanie powiedziane w jej języku. Ważniejsze od gramatyki jest to, żebyś się przywitała, przedstawiła i dała znać, że rozumiesz albo nie rozumiesz. Z tym jednym zestawem zdań przetrwasz pierwszy dzień — i na nim zbudujemy cały kurs.

Niderlandzki (w Holandii mówi się po prostu Nederlands; po polsku często „holenderski”) ma kilka rzeczy, które Polce ułatwiają życie. Nie ma przypadków: Polen to i „Polska”, i „z Polski”, i „w Polsce”. Czasownik w czasie teraźniejszym ma najwyżej trzy formy, a nie sześć. Trudniejsza jest wymowa — kilka zapisów czyta się zupełnie inaczej niż po polsku — dlatego w tej lekcji ćwiczymy ją od razu.

Jak pracować z tą lekcją. Każde niderlandzkie słowo i zdanie możesz odsłuchać — kliknij je. Najpierw słuchaj, potem powtarzaj na głos, najlepiej kilka razy. Wymowa przy każdym haśle słownika stoi w nawiasach kwadratowych. Ważne są w niej dwa znaki: ˈ (tu pada akcent) i ː (samogłoska długa).

Powitania i pożegnania

Holendrzy witają się zależnie od pory dnia. Do starszych osób, do lekarza i do rodziny podopiecznego na początku mówi się grzecznie: goedemorgen, goedemiddag i meneer / mevrouw z nazwiskiem. Gdy nie wiesz, co wybrać, hallo i dag pasują zawsze.

Po niderlandzkuPo polskuKiedy
Goedemorgen!dzień dobryrano, mniej więcej do dwunastej
Goedemiddag!dzień dobryod południa do mniej więcej osiemnastej
Goedenavond!dobry wieczórwieczorem, na powitanie
Goedendag!dzień dobryo każdej porze; brzmi oficjalnie, trochę staroświecko — starsi lubią
Hallo! / Hoi!cześć; dzień dobryhallo zawsze, hoi swobodnie, na „ty”
Dag!dzień dobry; do widzeniana powitanie i na pożegnanie, zawsze pasuje
Tot ziens!do widzeniana pożegnanie, grzecznie
Doei!pa, na razieswobodnie — bardzo częste
Tot straks! / Tot morgen!do później / do jutragdy wiadomo, kiedy się znów zobaczycie
Welterusten!dobranoctylko przed snem

Goedenavond to nie „dobranoc”. Wieczorem witasz się zwrotem goedenavond, a welterusten mówisz dopiero wtedy, gdy ktoś idzie spać. Wieczorny rytuał z podopiecznym brzmi tak: Welterusten, meneer De Boer. Slaap lekker! — „Dobranoc, panie De Boer. Niech pan dobrze śpi!” Słowo lekker nie dotyczy tylko jedzenia: tu znaczy „przyjemnie, dobrze”.

Po powitaniu zwykle pada pytanie o samopoczucie. Do podopiecznego mówisz Hoe gaat het met u? (jak się pan/pani ma?), a odpowiedź brzmi najczęściej Goed, dank u. En met u? — „Dziękuję, dobrze. A u pana?”. Między koleżankami: Hoi! Hoe gaat het? — Goed, en met jou?

Dialog 1 — Welkom in Amersfoort!

Ania przyjeżdża do Amersfoort. Drzwi otwiera Ingrid Visser, córka podopiecznego — przyjechała z Utrechtu, żeby przywitać nową opiekunkę i wszystko jej pokazać. Meneer De Boer siedzi w salonie w swoim fotelu. Zwróć uwagę, jak Ania mówi do niego: meneer De Boer i u.

Amersfoort, Lindelaan 12, szeregowy domek z ogródkiem. Ania dzwoni do drzwi z walizką w ręku. Otwiera Ingrid Visser.

Pap — tak dorosła córka mówi do ojca. Ingrid woła Pap, dit is Anna — „Tato, to jest Anna”. Słowo dit (to) służy do przedstawiania: Dit is mijn vader. Dit is Basia. Ty mówisz o nim meneer De Boer — z wielkim D, bo stoi bez imienia. Z imieniem piszemy małą literą: Gerrit de Boer.

Gramatyka: zijn (być) i zaimki osobowe

Zijn to najważniejszy niderlandzki czasownik — tak jak polskie „być”. Jest nieregularny, więc jego formy trzeba po prostu zapamiętać. Jest ich niewiele i słyszysz je bez przerwy.

NiderlandzkiPolskiPrzykład z pracy
ik benja jestemIk ben de nieuwe verzorgster.
jij / je bentty jesteśJij bent Basia, toch?
u bentpan / pani jestU bent mevrouw Visser?
hij ison jestHij is 84 jaar.
zij / ze isona jestZe is de dochter.
het isono jest; jest (bezosobowo)Het is koud.
wij / we zijnmy jesteśmyWe zijn in Amersfoort.
jullie zijnwy jesteścieJullie zijn heel aardig!
zij / ze zijnoni / one sąZe zijn in Utrecht.

Dwie formy zaimka: z akcentem i bez. Jij, zij, wij mówi się z naciskiem („to ty”), a krótkie je, ze, we — normalnie, bez nacisku. W zwykłej rozmowie słyszysz prawie same krótkie formy: Ze is de dochter. We zijn thuis. Formy z akcentem pojawiają się, gdy coś przeciwstawiasz: Ik kom uit Polen. En jij?

Zaimek jest obowiązkowy. Po polsku mówisz „jestem z Polski” i wiadomo, kto. Po niderlandzku ✗ Kom uit Polen brzmi jak urwane zdanie. Zawsze: Ik kom uit Polen, Ik ben Anna.

Pułapka numer jeden: wiek. Po polsku „mam 46 lat”, po niderlandzku — „jestem 46 lat”: Ik ben 46 jaar. (Można dodać oud: Ik ben 46 jaar oud, ale krócej brzmi naturalniej.) Zdanie ✗ Ik heb 46 jaar to typowy błąd Polaków. Pytanie: Hoe oud bent u?

Pytanie „tak/nie” tworzy się bez żadnego „czy” — wystarczy postawić czasownik na początku: U bent mevrouw Visser. → Bent u mevrouw Visser? Uwaga na jedną drobnostkę: gdy jij/je stoi za czasownikiem, końcówka -t znika: jij bent, ale Ben jij Basia? Przy u zostaje: Bent u Anna?

U czy je?

Niderlandzki ma dwie formy zwracania się do drugiej osoby. Jij/je to nasze „ty”. U to „pan, pani” — jedno słowo dla obojga, a nawet dla kilku osób naraz. Czasownik przy u ma końcówkę jak przy „ty”: u bent, u komt, u woont. Piszemy je małą literą.

Do kogoFormaPrzykład
podopieczny, jego rodzinauHoe gaat het met u, meneer De Boer?
lekarz, asystentka w przychodni, pielęgniarka, aptekarzuBent u dokter Bakker?
sąsiadka, nieznajomi starsi ludzieuWoont u hier, mevrouw Smit?
koleżanka-opiekunka, koordynatorka Martaje / jijHoi Basia, hoe gaat het met je?
dzieci, młodzież, rówieśnicy w sklepie czy kawiarnije / jijHoe heet je?

Holendrzy szybko przechodzą na „ty”. W sklepie, w autobusie, między kolegami w pracy je jest normą, często także do szefa. Ale do podopiecznego i jego rodziny zaczynasz od u i meneer / mevrouw z nazwiskiem. Przejście na „ty” proponuje starsza osoba, nie opiekunka. Usłyszysz wtedy Zeg maar je („mów mi na ty”) albo Zeg maar Gerrit („mów mi po prostu Gerrit”). To miłe, przyjmij to z uśmiechem. W tym kursie Ania zawsze zostaje przy meneer De Boer i u — także wtedy, gdy podopieczny sam zaproponuje „ty” (w lekcji 6 zobaczysz, jak to grzecznie powiedzieć). Do podopiecznego to zawsze bezpieczny wybór.

Meneer i mevrouw bez nazwiska. Do nieznajomego mówisz po prostu meneer albo mevrouw: Sorry, mevrouw, waar is de apotheek? Samo nazwisko bez meneer/mevrouw brzmi szorstko.

Pytania: wie, wat, waar, hoe

Niderlandzkie słowa pytające są krótkie. Dwa z nich to pułapka dla każdego, kto uczył się niemieckiego albo angielskiego.

PytaniePo polskuPrzykładOdpowiedź
wiektoWie is dat?Dat is mevrouw Smit.
watcoWat is dat?Dat is een rollator.
waargdzieWaar woont Ingrid?Ze woont in Utrecht.
waar … vandaanskądWaar komt u vandaan?Ik kom uit Polen.
hoejakHoe heet u?Ik heet Anna Kowalska.
hoe oudile latHoe oud is meneer De Boer?Hij is 84 jaar.

Wie to „kto”, a nie „jak”. Kto zna niemiecki, odruchowo pyta ✗ Wie heet u? — a to po niderlandzku brzmi bez sensu. „Jak się pan nazywa?” to Hoe heet u?, czytane „hu hejt ü”. A waar brzmi jak niemieckie „wer” (kto), ale znaczy „gdzie” — jak angielskie „where”.

Zwróć uwagę na waar … vandaan: dwa słowa rozsuwają się i obejmują resztę pytania — Waar komt u vandaan? W pytaniu kolejność jest sztywna: słowo pytające, czasownik, osoba. Waar woont u?, nigdy ✗ Waar u woont? Bardzo holenderski jest też sposób pytania o nazwisko: Wat is uw naam?, dosłownie „co jest pana nazwiskiem”.

Alfabet i literowanie nazwiska

Twoje nazwisko będziesz literować częściej, niż myślisz: sąsiadce, w aptece, w przychodni, przez telefon z agencją. Alfabet niderlandzki ma 26 liter, tych samych co angielski, ale nazwy brzmią inaczej. Kliknij literę, żeby usłyszeć, jak Holender ją nazywa.

Litery, na których Polka się myli. G to „che” (gardłowe, jak polskie „ch”), J to „jej”, U to „ü” (jak niemieckie ü), E to długie „ej”, a I — „i”. W to miękkie „we” (wargi ledwo się stykają), a V brzmi podobnie, tylko ostrzej, prawie „fe” — dlatego przy nazwisku Kowalska warto dodać: met een W, W van Willem. A Y Holendrzy nazywają ypsilon albo griekse ij („greckie ij”).

IJ to prawie jedna litera. Na początku wyrazu obie są wielkie: IJsselmeer. Ponieważ ij i ei brzmią tak samo, przy literowaniu mówi się lange ij („długie ij”) i korte ei („krótkie ei”): mijn to m, lange ij, n.

Przez telefon Holendrzy literują imionami: K van Karel, W van Willem. Klasyczna lista ma stare imiona (i jedno miasto: U van Utrecht), ale w praktyce ludzie często dobierają słowa na bieżąco. Zrozumieją Cię, jeśli powiesz A van Anna.

LiteraPrzez telefonLiteraPrzez telefon
KK van KarelLL van Lodewijk
OO van OttoSS van Simon
WW van WillemBB van Bernard
AA van AntonDD van Dirk

Polskie litery. Holender nie ma ich na klawiaturze, więc ł, ś, ż, ą, ę zapisze bez ogonków. Powiedz po prostu: een gewone l („zwykłe l”) albo pokaż dowód osobisty. A jeszcze jedno: na holenderskiej liście nazwisk Gerrit de Boer stoi pod B, nie pod D — małe de, van, van der się nie liczą.

Wymowa: pięć zapisów, które trzeba znać od pierwszego dnia

Nie musisz mówić bez akcentu. Musisz tylko przestać czytać te zapisy po polsku, bo wtedy rozmówca słyszy zupełnie inne słowo. Przeczytaj tabelę, potem odsłuchaj słowa poniżej i powtarzaj je na głos.

ZapisPolski odruchJak jest naprawdę
g, ch„g”polskie „ch”, głębiej w gardle: goed to „chut”, Gerrit to „cherit”
sch„sz”nigdy „sz”! Najpierw „s”, potem „ch”: schoon to „s-chon”
ij, ei„ij”, „e-i”oba zapisy to ten sam dźwięk, szerokie „ej”: mijn to „mejn”, klein to „klejn”
ui„u-i”dźwięk, którego polski nie ma: zacznij od „ö” z zaokrąglonymi wargami i przejdź w „j”. huis brzmi mniej więcej „höjs”
oe„o-e”zwyczajne polskie „u”: hoe to „hu”, goed to „chut”
eu„e-u”niemieckie „ö”: ustaw usta do „o” i powiedz „e”. keuken (kuchnia) to „köken”
u, uu„u”niemieckie „ü”: u (pan, pani) to „ü”, nie „u”

Akcent zwykle na pierwszej sylabie. Polak odruchowo akcentuje przedostatnią. Po niderlandzku najczęściej pierwszą: ACH-ternaam, WO-nen. Są wyjątki (ver-ZORG-ster, goede-MOR-gen), dlatego przy każdym haśle znak ˈ pokazuje, gdzie go postawić. Końcówkę -en Holender zwykle połyka: wonen brzmi jak „wone”.

Zwroty do kieszeni

Te zdania warto mieć „w kieszeni” — nauczone na pamięć, gotowe do użycia bez myślenia o gramatyce. Przepisz je na kartkę i połóż przy łóżku albo zapisz w telefonie.

SytuacjaPo niderlandzkuPo polsku
przedstawiasz się rodzinieIk ben Anna Kowalska, de nieuwe verzorgster.Jestem Anna Kowalska, nowa opiekunka.
to samo, jeśli jesteś mężczyznąIk ben Piotr Nowak, de nieuwe verzorger.Jestem Piotr Nowak, nowy opiekun.
witasz rano podopiecznegoGoedemorgen, meneer De Boer! Hoe gaat het met u?Dzień dobry, panie De Boer! Jak się pan czuje?
ktoś mówi za szybkoKunt u wat langzamer praten, alstublieft?Czy może pan/pani mówić trochę wolniej?
nie dosłyszałaśWat zegt u? / Sorry?Słucham?
nie zrozumiałaśSorry, ik begrijp het niet.Przepraszam, nie rozumiem.
prosisz o powtórzenieKunt u dat nog een keer zeggen?Czy może pan/pani powtórzyć?
nie znasz słowaHoe heet dat in het Nederlands?Jak to się nazywa po niderlandzku?
pytasz o pisownięHoe schrijf je dat?Jak to się pisze?
literujesz nazwiskoIk spel het even: K – O – W – A – L – S – K – A.Przeliteruję: …
mówisz o swoim niderlandzkimIk spreek een beetje Nederlands. Ik leer het nog.Mówię trochę po niderlandzku. Jeszcze się uczę.
dziękujeszDank u wel!Bardzo dziękuję!
usłyszysz w odpowiedziGraag gedaan. / Geen dank.Nie ma za co.
wieczorem, przed snemWelterusten, meneer De Boer. Slaap lekker!Dobranoc, panie De Boer. Niech pan dobrze śpi!
usłyszysz od rodzinyFijn dat u er bent!Dobrze, że pani jest!
usłyszysz od podopiecznegoZeg maar Gerrit, hoor.Mów mi po prostu Gerrit.
wychodzisz na chwilęIk ben zo terug.Zaraz wracam.

Dialog 2 — De buurvrouw

Następnego dnia rano Ania wynosi śmieci przed dom. Z sąsiedniego domku wychodzi mevrouw Smit — na takiej uliczce wszyscy wiedzą, że do meneer De Boer przyjechała nowa opiekunka.

Przed domem przy Lindelaan. Starsza pani w płaszczu zamyka drzwi sąsiedniego domku.

Bellen to „dzwonić” — telefonem i do drzwi. Mevrouw Smit mówi Belt u gerust aan! — „Proszę śmiało dzwonić do drzwi!”. Aanbellen to dzwonić dzwonkiem, bellen to także dzwonić telefonem: Ik bel de huisarts. — „Dzwonię do lekarza.” To słowo usłyszysz codziennie.

Czytanka: Dit ben ik

Agencja poprosiła Anię, żeby napisała kilka zdań o sobie dla rodziny meneer De Boer. Ingrid wydrukowała tę kartkę i przypięła ją magnesem do lodówki.

Z praktyki opiekunki: pierwszy dzień

Pierwszy dzień to nie tylko powitania. To także przekazanie opieki przez rodzinę albo poprzednią opiekunkę. Kilka rzeczy, o które warto zadbać od razu:

  • Numery telefonów. Poproś o numer do rodziny, do przychodni lekarza rodzinnego (huisarts) i do thuiszorg: Heeft u het telefoonnummer van de huisarts? Numer alarmowy w Holandii to 112 (karetka, policja, straż). Wieczorem, w nocy i w weekend, gdy przychodnia jest zamknięta, dzwoni się do huisartsenpost — numer dla danego regionu jest na stronie przychodni i na jej automatycznej sekretarce. Zapisz go od razu na lodówce.
  • Leki. Zapytaj, gdzie leżą leki i lista leków z apteki (medicatieoverzicht). Opiekunka podaje leki tylko według planu i nigdy sama nie zmienia dawek.
  • Kto co robi. Ty pomagasz w codzienności: gotujesz, sprzątasz, towarzyszysz, pomagasz przy myciu i ubieraniu. Zastrzyki, opatrunki, cewnik — to robi pielęgniarka środowiskowa (wijkverpleegkundige) z thuiszorg. U meneer De Boer to Petra, która przychodzi codziennie rano i zakłada mu pończochy uciskowe. Gdy ktoś prosi o coś, czego nie umiesz albo nie wolno Ci robić, powiedz grzecznie: Dat mag ik helaas niet doen. — „Niestety, tego mi nie wolno.” i zadzwoń do koordynatorki.
  • Słaby słuch. Meneer De Boer słabiej słyszy. Mów wolno, wyraźnie i patrząc mu w twarz, zamiast krzyczeć. Krótkie zdania działają lepiej niż długie.
  • Nie musisz wszystkiego rozumieć. Wat zegt u? i Kunt u wat langzamer praten? to nie wstyd, tylko profesjonalizm. Gorzej, gdy kiwasz głową i potem robisz coś innego, niż ktoś prosił.

Agencja i koordynatorka. Gdy coś jest niejasne — godziny pracy, wolne, zakres obowiązków — pierwszym adresem jest Twoja koordynatorka (u Ani to pani Marta, która mówi po polsku i po niderlandzku). Takich spraw nie musisz załatwiać sama łamanym niderlandzkim.

W Belgii (Flandria) też mówi się po niderlandzku, ale codzienna mowa brzmi trochę inaczej: g jest tam miękkie, a forma u pada częściej niż w Holandii. W tym kursie uczysz się wersji z Holandii — we Flandrii też Cię zrozumieją.

Słownictwo lekcji 1

Przy każdym rzeczowniku stoi rodzajnik: de albo het. Ucz się go razem ze słowem — więcej o nim w lekcji 2.

Ćwiczenia podsumowujące

Podsumowanie

  • goedemorgen / goedemiddag / goedenavond — powitania według pory dnia; welterusten tylko przed snem. Zawsze pasują hallo i dag.
  • ik ben, jij bent, u bent, hij/ze is, wij zijn, jullie zijn, zij zijn — zaimek zawsze przed czasownikiem; Ben jij…? bez -t.
  • Ik ben 46 jaar — wiek z zijn, nigdy z „mieć”.
  • Do podopiecznego, rodziny, lekarza — u; na „ty” przechodzi się, gdy zaproponuje starsza osoba: Zeg maar je.
  • wie — kto, wat — co, waar — gdzie, waar … vandaan — skąd, hoe — jak. Czasownik na drugim miejscu, w pytaniu „tak/nie” — na pierwszym.
  • Wymowa: g = „ch”, oe = „u”, u = „ü”, ij/ei = „ej”, sch = „s-ch”. Przez telefon: W van Willem.
  • Wat zegt u? i Kunt u wat langzamer praten? — Twoje dwa najważniejsze zdania na pierwsze tygodnie.

W następnej lekcji poznasz bliżej meneer De Boer i jego rodzinę: rodzajniki de i het, czasownik hebben i opis osoby.